Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

Wegańskie mini mielone


Wiele przepisów tworzę sama ale jest też wiele dań którymi się zainspirowałam tak było właśnie w przypadku mini kotlecików.
A na moim z moimi zmianami.
MINI MIELONE
(na około 30-35 kotlecików)
Składniki:
- 1 szklanka kaszy gryczanej białej (nieprażonej)
- 1 szklanka czerwonej soczewicy
- 4 szklanki wody
- 1 cebula
- 1 płaska łyżeczka soli (ja używam różowej)
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego
- 1 1/2 łyżeczki majeranku
- 3 łyżeczki ziół prowansalskich
- 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
- 2-3 łyżki mąki razowej orkiszowej oraz mąka do obtoczenia kotlecików
- olej (u mnie kokosowy) do posmażenia cebulki i do smażenia kotletów
Przygotowanie:
- Soczewicę i kaszę płuczemy.
- Wodę gotujemy gdy zaczyna wrzeć solimy zmniejszamy do minimum gaz i wrzucamy kaszę oraz soczewicę gotujemy pod przykryciem ok. 20min. (aż wchłonie wszystką wodę)
- W międzyczasie obieramy cebulę, kroimy ją w drobną kostkę i lekko podsmażamy.
 - Gdy nasza masa jest gotowa (ja swoją studziłam) wrzucamy do niej po kolei przyprawy i mieszamy i tak z każdą na koniec dodajemy w razie potrzeby mąkę.
- Formujemy wilgotnymi rękami malutkie placuszki które obtaczamy mąką.
- Smażymy do zrumienienia z obu stron i osuszamy na ręczniku papierowym.



SMACZNEGO :-)


niedziela, 22 listopada 2015

Pierogi pełne jesiennego ciepła


Za oknem szaro i ponuro, że najchętniej zakopała bym się pod kocem z dobrą książką i.. tak do nastania wiosny.
Ale cóż życie ... ;)
Dlatego wrzucam dla Was przepis na pyszne rozgrzewające pierogi które będą idealne na zimnie jesienne czy zimy na obiad lub kolację. 
PIEROGI PEŁNE JESIENNEGO CIEPŁA
Składniki na około 25-30 dużych pierogów
Składniki na farsz:

- 1 szkl. suchej zielonej soczewicy
- 2 szkl. wody
- 6-7 garści mrożonego jarmużu
- 1 mała garść liści natki pietruszki (tak około 1 pęczek)
- 5 dużych ząbków czosnku
- 1 pieczona papryka (u mnie domowa ze słoiczka)
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżka płatków drożdżowych nieaktywnych
- 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki papryki ostrej
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
- sól i pieprz do smaku
- opcjonalnie odrobina mielonej papryczki chili
Składniki na ciasto:
- 1,5 szkl. mąki pełnoziarnistej pszennej
- 1,5 szkl. mąki pełnoziarnistej żytniej
- 1 szkl. mąki pełnoziarnistej orkiszowej
- 1 1/2 szk. Gorącej wody
- 2 łyżki oleju
- szczypta soli
Przygotowanie:
- Soczewicę wrzucamy na wrzątek i gotujemy pod przykryciem do miękkości aż wchłonie wszystką wodę.
- Czosnek obieramy kroimy na plasterki i wrzucamy na patelnię z olejem, dorzucamy jarmuż i liście natki pietruszki podsmażamy około 5min. aż wszystko zmięknie.
- Zawartość patelni wrzucamy do miski i blenderujemy (nie musi być to gładka masa), dorzucamy ugotowaną soczewicę i dodajemy pozostałe składniki farszu, mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
- Zawartość miski wrzucamy ponownie na patelnię i podsmażamy ok. 5min. z powrotem wrzucamy do miski aby się "przegryzło" a my zabieramy się za robienie ciasta na pierogi.
- Do drugiej miski wsypujemy maki, odrobinę soli i wlewamy olej oraz wrzątek ciasto mieszamy łyżką dopiero później gnieciemy rękoma na jednolitą masę – gdy będzie za rzadkie to dodajemy mąki pełnoziarnistej żytniej.
- Gdy ciasto jest już gotowe to odrywamy kawałki ciasta wielkości małego orzecha włoskiego i palcami robimy placuszki które nadziewamy farszem i sklejamy na pierogi.
- Pierogi wrzucamy na wrzątek i gotujemy ok. 4-5min. lub mrozimy i zamrożone wrzucamy na wrzątek i gotujemy ok. 6-7min.
Niestety pierogi były tak dobre, że nie zdążyłam zrobić zdjęć bo zniknęły.


SMACZNEGO :)

niedziela, 27 września 2015

Gulasz "Kolory jesieni"


O ile jeszcze do całkiem niedawna mogłam zajadać się zieleniną o tyle mój organizm zacząć się przestawiać na tryb "ciepłe bambosze i koc" czyli czuję jesień w kościach. ;)
I tak oto powstał ów on:
GULASZ "KOLORY JESIENI"
Składniki (na ok. 8 dużych porcji):
 
- 1 mały por
- 2 ząbki czosnku 
- 1 małą dynia hokkaido (lub inna z ciemno pomarańczowym miąższem)
- 1 cukinia
- 2-3 papryki czerwonej 
- 3 laski selera naciowego łącznie z liśćmi 
- 3 wielkie pomidory
- 200g. jarmużu (tylko miękkie części)  
- 1 koncentrat pomidorowy (190g.)
- 2 szkl. zielonej soczewicy moczonej przez godzinę w zimnej wodzie
- 4 szkl. wody 
- 3 liście laurowe 
- 2 ziarenka ziela angielskiego
- 3 łyżeczki wędzonej papryki 
- 1 łyżeczka chili 
- sól i pieprz do smaku 
- kilka łyżek oleju
 Przygotowanie: 
- Soczewic zalewamy wodą i odstawiamy na godzinę po tym czasie gotujemy ją na małym ogniu do miękkości (uwaga nie solimy jej).
- Pora i selera kroimy w krążki, czosnek i jarmuż dość drobno siekamy, dynię, cukinie i paprykę kroimy w drobną kostkę (ok. 1-2cm. a paprykę można drobniej), , pomidory sparzamy i blenderujemy na płyn.
- Do dużego garnka (ja użyłam największego jaki mam w domu :) ) wlewamy olej i gdy się rozgrzeje wrzucamy czosnek, pora, liście laurowe i ziela angielskie smażymy aż się zeszklą i dorzucamy cukinię, dynię, paprykę i seler naciowy i dusimy 15-20min. na nie wielkim ogniu
- Wlewamy pomidory wsypujemy przyprawy wędzoną paprykę i chili oraz odrobinę soli mieszamy i dorzucamy jarmuż i dodajemy koncentrat gotujemy razem 5-7min. 
- Z ugotowanej soczewicy odkładamy około 1 szkl. pozostałość wrzucamy do garnka, pozostałą soczewicę blenderujemy i wrzucamy do gulaszu całość gotujemy jeszcze ok. 10-15min. i w razie potrzeby solimy i pieprzymy.

Kilka uwag: 
- Na zdjęciu widnieje również kukurydza - została dodana do gulaszu jednakże jest składnikiem zbędnym (dodałam ją aby się nie zepsuła bo bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia)
- Osobiście lubię jeść bardzo ostre rzeczy więc dla osób jedzących normalnie zalecam ograniczyć ilość chili do 3/4 a nawet 1/2 łyżeczki. :)
- Gulasz dobrze smakuje zaraz po ugotowaniu ale jeszcze lepiej na kolejny dzień, świetnie smakuje z dobrym chlebem, kaszą (lub sam prosto z garnka ;) ).
- Posiadam jarmuż z działki jeśli też taki posiadacie to zalecam jego wcześniejsze przemrożenie i kruszenie zamrożonego. 
- Mimo długiego opisu i ilości składników gulasz jest naprawdę prosty w przygotowaniu.

SMACZNEGO :-)



Wegetariański obiad V

wtorek, 6 maja 2014

Pasztet pomidorowo - paprykowy z cukinii i soczewicy


Pasja gotowania była we mnie właściwie od zawsze od dziecka lubiłam się przyglądać co i jak jest robione w kuchni.
Bardzo lubię też eksperymentować w kuchni co jest całkowitym przeciwstawieniem mojej nazbyt życiowo ostrożnej osoby.
Ogólnie jestem chodzącym paradoksem.

PS. Nie lubię i nie umiem (pewnie dlatego nie lubię, że nie umiem ;) ) pisać dlatego będzie raczej mało gadania i mam nadzieję, że sporo inspirujących i smacznych przepisów.

Ale już naprawdę dosyć gadania...
U mnie prawie jak zwykle lodówka pełna jako, że pochodzę z dużej rodziny to nie umiem gotować mało.
Cukinie leżały w lodówce długo oj nie pytajcie jak długo a z racji mojej natury i zasadom, że nic w domu nie może się zmarnować zaczęłam buszować w internecie i oto trafiłam na blog czerwień i błękit postanowiłam wykonać pasztet jednakże nie wszystkie składniki z przepisu lubię i nie wszystkie posiadałam w domu postanowiłam wykonać moją wersję tego pasztetu. :)  



A oto moja interpretacja:
Składniki:
0,6kg. startej cukinii (waga przed odciśnięciem)
1 duża czerwona papryka
1 koncentrat pomidorowy (mój miał 190g. niestety nie miałam w domu więcej ;) )
0,75 szklanki czerwonej soczewicy
1 mała cebula
3 ząbki czosnku
0,75 szklanki bułki tartej
3 jajka
1 liść laurowy
szczypta oregano
szczypta czosnku niedźwiedziego
odrobina zmielonej papryki chili
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia (ja użyłam kokosowego)
papier do pieczenia lub bułka tarta i tłuszcz do formy

Wykonanie:
Soczewicę ugotować do miękkości (ja gotowałam ją z 1 pokrojonym ząbkiem czosnku oraz 1 liściem laurowym).
Cukinię umyć. Dużą obrać i wydrążyć środki, zetrzeć na grubej tarce, zaś młode warzywa obrać i zetrzeć z wnętrzem. Delikatnie osolić i zostawić na około pół godziny (lub dłużej) by puściła sok. Paprykę umyć, wydrążyć środek, pokroić w kostkę. Cebulę posiekać w kostkę, delikatnie posolić i poddusić razem z papryką na małym ogniu na niewielkiej ilości oleju. Pod koniec duszenia dodać obrane, zmiażdżone 2 ząbki czosnku.
Następnie zblenderować (ja blenderowałam wszystko oddzielnie gdyż mam mały blender ;) ) soczewicę, cukinię oraz podduszoną paprykę z cebulką i czosnkiem.
Zblenderowane składniki wrzucić po kolei do jednej wielkiej miski, wymieszać wszystko razem, dodać bułkę tartą, koncentrat pomidorowy oraz przyprawy: sól i pieprz, zioła: oregano, czosnek niedźwiedzi i zmieloną papryczkę chili (doprawić tak aby Wam smakował z minimalnie większą ilością soli która zostanie wchłonięta przez jajka), na sam koniec dodać jajka (które można chwilę wcześniej rozbełtać w oddzielnej miseczce), wszystkie składniki mieszamy na jednolitą masę (z jajkami radzę już nie próbować ;) )
Gotową masę przekładamy do uprzednio wyłożonej papierem keksówki.
Piec około 1 godz. w temp 170'C.
Lekko ostudzony pasztet wyjąć na kratkę (ja wyjęłam na kratkę tę z piekarnika) aby odparował trochę wody, przy czym uważajcie aby pasztet Wam nie wypadł z papieru, przydatna może być dodatkowa para rąk. :) )
Całkowicie ostudzony pasztet przełożyć do pudełeczek na żywność bądź owinąć w folię spożywczą.
Przechowywać w lodówce.
Mój pasztet po jakimś czasie wylądował poporcjowany w zamrażarce ponieważ mimo pyszności nie byłam w stanie go tak szybko zjeść.


SMACZNEGO :-)